Archiwum kategorii ‘Starożytne Cywilizacje’

20

czwartek, 25 Marzec 2010

Nowe Państwo (dynastie XVIII-XX) ok.1567-1069 p.n.e.
Sława ta w znacznej mierze wynikała z osiągnięć militarnych czterech albo pięciu królów, którzy doprowadzili do
nadzwyczajnego rozszerzenia wpływów egipskich w Azji zachodniej i całkowitego ujarzmienia Numibijczyków Przyczyniło
się to w efekcie do znacznego wzrostu zamożności kraju, a co za tym idzie, ożywienia jego życia kulturalnego. Współistnienie
potęgi państwa i panującego w nim dobrobytu sprawiło, że cywilizacja egipska osiągnęła za rządów Nebmaatre Amenhotepa
III (1405-1367 p.n.e.) swe apogeum.
Następcy Jahmesa potrafili wykorzystać przyczółek, jaki ten władca, w pościgu za Hyksosami, założył w południowej
Palestynie. Choć Dżeserkare Amenhotep I nie pozostawił w tym rejonie żadnego śladu swej działalności, to już Acheperkare
Totmes I powiódł armię egipską aż do Eufratu, gdzie ustawił swą stelę. Jego krótko panujący następca, Acheperenre Totmes II,
miał zbyt mało czasu na wojenne przedsięwzięcia. Po jego śmierci tron Egiptu na 20 lat zajęła wdowa po nim, Maatkare
Hatszepsut (1490-1469 p.n.e.). Popierała ją potężna grupa ministrów z naczelnym rządcą, Senenmutem, na czele. I jakkolwiek
epizod ów miał wyjątkowy charakter, a będąca jego bohaterką królowa była niewątpliwie postacią wybitną, panowanie jej
wywarło niewielki wpływ na sprawy polityki zagranicznej. Jej odejście jednakże pozostawiło wolne pole do działania
bratankowi i pasierbowi Hatszepsut, Mencheperre Totmesowi III (1490-1436 p.n.e.), którego stanowisko królowa
przywłaszczyła sobie podczas jego dzieciństwa i młodości, a który był prawowitym następcą Acheperenre.
Mencheperre dzierżył niezależną władzę przez 32 lata. Podczas pierwszych dwudziestu lat swego panowania
poprowadził co najmniej 17 wypraw do Palestyny i Syrii, co doprowadziło go do konfliktu z Mitanni. Królestwo to, stanowiące
konfederację plemion husyckich o niewyraźnie zarysowanych granicach, zajmowało obszary na północ od Eufratu. Jego
wpływy rozciągały się do ziem, o które ubiegał się Mancheperre. W ósmej wyprawie pokonał on siły Mitanni, przekroczył
Eufrat w pobliżu Karkemisz i ustawił stelę obok tej, którą wzniósł jego dziad. Armia egipska już nigdy potem nie prowadziła
kampanii tak daleko od swego kraju. Syn Mencheperre, Acheperure Amenhotep II (1436-1411 p.n.e.), ograniczył się do nie w
pełni chyba udanych prób utrzymania tego, co zdobył jego ojciec. Za panowania Mencheperure Totmesa IV (1411-1403 p.n.e.)
zostało zawarte porozumienie między Egiptem a Mitanni.
Ziem podbitych przez armię egipską pilnowały małe garnizony, lecz w normalnych warunkach o interesy Egiptu dbali
urzędnicy cywilni najważniejszymi spośród nich byli gubernatorzy prowincji (rabisu). Rządy nad większymi skupiskami
ludności pozostawiano w rękach miejscowych władców, których synowie, wysyłani do Egiptu, stanowili gwarancję lojalności.
Królewski kurier pełnił funkcję pośrednika między dworem egipskim a prowincjami azjatyckimi. ściśle przestrzegano, by
płaciły one coroczną daninę.
Wydaje się, że podczas panowania Hyksosów istniało jakieś porozumienie między nimi a nubijskimi władcami z
Kusz. Ci ostatni cieszyli się bezsporną władzą nad swoim królestwem. Jednakże faraonowie XVIII dynastii szybko wysunęli
swe roszczenia do tego terytorium i, do końca panowania Acheperkare, podbój egipski do tarł do punktu między czwartą a
piątą kataraktą. W ślad za żołnierzami przybywali urzędnicy, górnicy, kupcy i kapłani, którzy zarządzali krajem, eksploatowali
go i zapełniali budowlami.
Zniknięcie groźby militarnej sprawiło, że fortyfikacje z okresu Średniego Państwa przestały być potrzebne i zamieniały
się w otoczone murami miasta, z których każde posiadało swą świątynię. Stały się one symbolem egipskiego panowania,
panowania tak całkowitego, że nie zachowały się żadne ślady kultury nubijskiej pochodzące z tego okresu. Pełną parą
pracowały teraz kopalnie złota w Wadi el-Allaqi i Kusz, wszędzie spotykało się Egipcjan i egipskie zwyczaje. Nad tym
kulturalnie i militarnie zawojowanym krajem sprawował władzę urzędnik o wspaniale brzmiącym tytule “królewski syn z
Kusz”. Nubia była teraz, w istocie, częścią Egiptu.
Nebmaatre został zastąpiony, może jeszcze przed swą śmiercią, przez Nefercheperure Amenhotepa IV (1367-1350
p.n.e.). Panowanie tego króla, który jest bardziej znany pod później przybranym imieniem Echnatona, określa się tradycyjnie
jako “okres Amarna”. Tell el-Amarna jest współczesną nazwą miejscowości, na miejscu której istniało starożytne miasto
Achetaton. Założył je sam król w czwartym roku swego panowania, na wolnym miejscu w połowie drogi z Memfis do Teb.
Swój wybór uzasadniał boską poradą, której udzielił mu Aton, czyli “tarcza słoneczna”. Propagowanie kultu tego boga i w
końcu utożsamienie się z nim oraz próba zlikwidowania innych kultów, zwłaszcza niezmiernie potężnego, państwowego boga
Amona z Teb, wywołały wrogość wobec króla i były przyczyną wyklęcia jego imienia po śmierci. Miasto i świątynie przezeń
zbudowane zostały zrównane z ziemią. Imiona Echnatona i Atona wymazywano ze wszystkich znajdowanych napisów. Ten
akt zemsty byt tak dokładny, że pozostało niewiele informacji, na których można by oprzeć rekonstrukcję ówczesnych
wydarzeń i ocenić charakter i motywy działania głównych aktorów dramatu.
Dzieła charakterystycznej sztuki tego okresu przedstawiają króla z jego najbardziej indywidualnymi cechami
fizycznymi. Na ich podstawie przypuszcza się, że mógł on cierpieć na zaburzenia o charakterze endokrynologicznym. Zapewne
jednak nigdy nie uda się tego udowodnić. Podobnie wątpić należy, czy będzie można kiedykolwiek do końca zrozumieć rolę
odegraną przez jego małżonkę, królową Nefertiti. Ostatnio wysunięto sugestię, że to ona w rzeczywistości była owym
Semenchkare, którego zawsze uważano za młodego mężczyznę nieznanego pochodzenia, pomagającego przez trzy lata
Echnatonowi w charakterze współregenta i zmarłego na krótko przed albo po śmierci króla. Ta tak radykalna koncepcja
pokazuje, że nawet podstawowe problemy tyczące tego okresu nie zostały rozwiązane i zapewne takimi pozostaną. Następcą
“Semenchkare” i Echnatona został młody chłopiec, Nebcheperure Tutanchaton (który wkrótce zmienił imię na Tutanchamon),
panujący przez 9 lat (1350-1341 p.n.e.). Zmarł on prawdopodobnie na skutek rany zadanej w głowę. Ustalono to dzięki
zbadaniu ciała młodego króla, które wraz z wielkim skarbem zachowało się w stanie nienaruszonym w jego grobowcu. Po
śmierci Tutanchamona, albo być może za panowania krótko żyjącego następcy, Ai, owdowiała królowa wysłała poselstwo do
króla Hetytów, obiecując tron Egiptu jednemu z tamtejszych książąt. Ostatecznie wyruszył on w drogę, lecz został
zamordowany, zanim dotarł do granicy Egiptu.
Za życia Tutanchamona dwór królewski opuścił miasto Achetaton, powracając do starożytnego Memfis. W orszaku
władcy znajdował się niewątpliwie wielki wódz armii i zastępca króla, Horemheb. Wraz ze śmiercią młodego faraona skończyła
się znakomita linia dynastyczna. Po krótkotrwałym panowaniu Ai właśnie Horemheb był tą potężną postacią, która objęła
władzę w państwie.
Szczegóły tego panowania nie są dobrze znane, lecz wydaje się, że jego dążeniem było przede wszystkim
doprowadzenie spraw państwowych do stanu, w jakim znajdowały się przed wstrząsem wywołanym rządami Echnatona.
Pewne świadectwo, którego wiarygodności nie można jednak sprawdzić, wspomina o zorganizowanej w szesnastym roku
panowaniu króla wyprawie wojennej, która miała dotrzeć do Karkemisz. Byłby to czyn godny uwagi, obrazujący ówczesną
sytuację polityczną, o ile oczywiście, informacje o nim są prawdziwe.
Na podstawie pewnych danych można sądzić, że w późniejszych czasach Egipcjanie uważali Horemheba za
założyciela XIX dynastii, choć historycy starożytni przyznają zwykle ten zaszczyt efemerycznemu królowi Menpehtyre
Ramzesowi I.
Pierwsi władcy tej dynastii za swój główny cel uważali przywrócenie wpływów egipskich w Syrii-Palestynie. Zostały
one utracone za panowania Echnatona, a na zmianę tego stanu rzeczy najwyraźniej nie wywarła większego wpływu akcja
Horemheba, jeśli rzeczywiście miała ona kiedykolwiek miejsce. Rekonkwistę zapoczątkował następca Menpehtyre, Menmaatre
Seti I (1305-1290 p.n.e.), serią, prawdopodobnie czterech, wypraw. Odzyskanie Palestyny stanowiło stosunkowo niewielki
problem, lecz gdy Egipcjanie skierowali się dalej na północ, natknęli się na obronę tego terytorium przez Hetytów, z którymi
Menmaatre starł się przynajmniej jeden raz w bezpośredniej walce. Trudno dokładnie stwierdzić, czego król spodziewał się
dokonać i jak powiodła się jego akcja. Wydaje się jednak, że pod koniec panowania zawarto jakieś porozumienie z władcą
Hetytów.
Nie przetrwało ono jednak śmierci Menmaatre. Syn jego, Wesermatre Ramzes II (1290-1223 p.n.e.), wznowił działania
wojenne z szybkością i zapałem, jednak bez taktycznej zręczności. Około 1286 r. p.n.e. podzielona na cztery części armia
egipska zbliżyła się do miasta Kadesz nad rzeką Orontes. Wprowadzeni w błąd fałszywymi informacjami dostarczonymi w
rzeczywistości przez hetyckich agentów, niczego nie podejrzewający Egipcjanie wpadli w zasadzkę. Zostali z niej uratowani
jedynie dzięki przybyciu posiłków w krytycznej fazie bitwy. Hetyci utracili szansę zupełnego zwycięstwa, które znajdowało się
w zasięgu ich ręki, gdy Egipcjanie wycofali się, by opatrywać swoje rany. Późniejsze przedsięwzięcia Wesermatre były już
mniej ambitne i w 21 roku jego panowania obie potęgi zawarty traktat pokojowy. Utrzymane zostało przynajmniej złudzenie
wpływów Egiptu za granicą, choć w istocie jego zdolność do ingerencji w krajach tego regionu wielce zmalała. Ryzykowne
akcje militarne Wesermatre zostały zakończone, a pozostały okres jego 67-letniego panowania była okresem względnego
pokoju i pomyślności. Pozwoliło to skierować siły państwa na realizację królewskiego programu budowy go, tak w samym
Egipcie jak i w Nubii.

19

czwartek, 25 Marzec 2010

W czasach, gdy Średnie Państwo zbliżało się do kresu swego istnienia, związki wzajemne stały się bardzo ścisłe. Tak
zwane Teksty złorzeczeń, które miały przeciwdziałać groźbom wypływającym z istnienia rozmaitych wrogich czynników,
świadczą o znajomości miejscowych nazw azjatyckich, która mogła zostać nabyta tylko dzięki dobrej znajomości kraju. W tym
czasie źródła donoszą o Azjatach pozostających w służbie Egiptu. Wielu z nich ochraniało górnictwo na Synaju, którego
aktywność wzrosła za panowania Nymaatre. Inni znaleźli się wewnątrz państwa. Skutki tego zjawiska szybko stały się
widoczne.
U schyłku XII dynastii Egipt wkracza w kolejny ze skąpo oświetlonych przez źródła okresów, które czynią
niekompletną znajomość jego historii. Mrok niekoniecznie musi jednak wskazywać na upadek przez ponad 100 lat po śmierci
królowej Sebekkare Sebeknefrure, której rządy przywiodły dynastię do upadku, ciągłość panowania była utrzymana przez
długi szereg (pięćdziesięciu albo więcej) władców. Większość z nich rezydowała w Icz-Tawi i podtrzymywała, przynajmniej
okazjonalnie, egipską obecność w Wawat i kontakty z Byblos.

Drugi Okres Przejściowy (dynastie XV-XVII) ok. 1652-1567 p.n.e.
Po upadku XIII dynastii nad znaczną częścią kraju panowały plemiona azjatyckie, które Maneton nazywa
Hyksosami. Na określenie ich wodzów Egipcjanie używali niejasnego terminu hik-hosje, (“władcy obcych kijów”). Swą
rezydencją uczynili miasto zwane Awaris według Manetona, ustanowili XV dynastię. Do dynastii XVI natomiast należy
według wszelkiego prawdopodobieństwa zaliczyć ich wasali, reprezentujących interes najeźdźców w centralnych i
południowych regionach kraju.
Rządy Hyksosów trwały około 100 lat. Przez większość tego czasu dynastia tebańska zachowywała na południu
pewien stopień niezależności, by w końcu chwycićů za broń przeciwko cudzoziemcom i przegnać ich z kraju. W ten sposób
utorowana została droga do założenia XVII dynastii. Wielu z podstawowych kwestii odnoszących się do tego przełomowego
w egipskiej historii okresu, nie sposób rozwiązać. Próby zaliczeń Hyksosów do jakiejś określonej grupy etnicznej kończą się, z
powodu niedostatku źródeł, niepowodzeniem. Niejasny jest również sposób, w jaki zagarnęli oni władzę w Egipcie. Relacja
Manetona sugeruje najazd według innej teorii jej przejęcie miało zasadniczo pokojowy charakter i było nieuniknionym
rezultatem wzrostu liczby Azjatów w Delcie, a z drugiej strony upadku władzy królów XIII dynastii. Innym problemem jest
lokalizacja stolicy Hyksosów, Awaris. Wydaje się , że leżała ona gdzieś we wschodniej Delcie, ale gdzie dokładnie nie
wiadomo. Region Katana jest w tym wypadku jedyną możliwą do przyjęcia propozycją.
Królowie Hyksosów zaadoptowali insygnia i atrybuty egipskiej władzy królewskiej i pozostawili sobie niewiele
śladów, które by ich wyróżniały w sensie kulturowym. Przypisuje się im zapoznanie Egipcjan z nowym rodzajem uzbrojenia, a
także, być może, z stosowaniem konia jako zwierzęcia bojowego. Natomiast nie może być dłużej utrzymywany pogląd, że koń
był nieznany w Egipcie przed przybyciem Hyksosów, skoro jego szkielet, datowany na okres Średniego Państwa, został
odnaleziony w Buhen.
Walkę, mającą na celu wyparcie azjatyckich intruzów , prowadzili kolejni członkowie dynastii tebańskskiej. Dwóch z
nich, Sekenenre Ta II i jego syna, Kamesa zalicza się do dynastii XVII, podczas gdy trzeciego Nebpehtyre Jahmesowi, bratu
Kamesa, przyznaje się zaszczyt założenia najznakomitszej dynastii w dziejach Egiptu.

18

czwartek, 25 Marzec 2010

Pierwszy Okres Przejściowy i Średnie Państwo (dynastie IX-XIII) ok. 2160-1652 p.n.e.
Wydaje się, że niepomyślna sytuacja w państwie utrzymywała się przez cały okres panowania IX dynastii. Jej
“królowie” rządzili z miasta Herakleopolis (po egipsku Nennesut), leżącego około 46 km na południe od Memfis. Ten ostatni
ośrodek nadal pozostawał stolicą administracyjną. Przez blisko 30 lat najwyraźniej nie kwestionowano ich władzy, ale jej
rzeczywisty zasięg, zwłaszcza w odniesieniu do Delty, pozostaje trudny do określenia.
Podczas zamętu, panującego pod koniec rządów VI dynastii, sąsiednie plemiona azjatyckie, korzystając ze
sprzyjającej dla siebie okazji, przekroczyły wschodnią granicę Egiptu i osiedliły się na przylegających do niej żyznych
ziemiach. Jest jednakże mało prawdopodobne by udało im się w owym czasie zająć całą tą dzielnicę. Zachodnia Delta
utrzymała zapewne swą niezależność od Azjatów i zwierzchnictwa Herakleopolis.
Nazwa Teby (po egipsku Weset) po raz pierwszy pojawiła się w historii Egiptu wówczas, gdy potężna rodzina z
południa zakwestionowała prawa herakleopolitańskiej dynastii do tronu. Przez około 90 lat, wliczając w to przerwy, rywale
prowadzili wojnę domową prowincjonalnych naczelników bez wątpienia wciągniętych do konfliktu. Wydaje się jednak,
toczyła się wokół nich zawzięta walka, główną troską była ochrona własnych interesów i stanu posiadania swoich poddanych.
Około 2040 r. p.n.e. rywalizacja została rozstrzygnięta na korzyść Teban, dowodzonych przez Nebhepetre
Mentuhotepa, i cały kraj znów uznał zwierzchność jednego króla. Od chwili dojścia do władzy w 2060 p.n.e. Nebhepetre
panował 50 lat i podczas srogich rządów przywrócił w Egipcie wewnętrzny ład. Musiał niewątpliwie oprzeć się na niektórych
starych prowincjonalnych rodach arystokratycznych, niemniej tworzył też nową elitę, lojalną wobec Teb.
Stabilizacja wewnętrzna zachęcała do wznowienia aktywnej polityki zagranicznej. Przywrócona została pozycja
Egiptu w Dolnej Nubii (Wawat), częściowo w wyniku osobistej interwencji króla, i dzięki temu dostępne stały się południowe
szlaki handlowe. Jednocześnie Azjaci zostali przepędzeni ze wschodniej części Delty. Wyprawy handlowe do Syrii i Palestyny
mogły być organizowane przez arystokrację z zachodniej Delty w okresie herakleopolitańskim, ponownie wyruszały na mocy
królewskiego rozkazu.
Za panowania Sanchkare Mentuhotepa, następcy Nebhepetre, wielka ekspedycja wyprawiła się przez wschodnią
pustynię ku Morzu Czerwonemu i do Krainy Punt, leżącej na terenach dzisiejszej Etiopii i wschodniego Sudanu. Do tego
zasobnego w naturalne bogactwa kraju egipskie wyprawy handlowe docierały przynajmniej od czasów V dynastii, jeśli nie
wcześniej.
Można spotkać się z sugestią, że upadek XI dynastii przyśpieszony został przez krótkotrwały nawrót niepomyślnych
warunków atmosferycznych, ale dowody na to są dość wątpliwe.
Założyciel XII dynastii, Amenemhat, był prawdopodobnie wezyrem (po egipsku czati), który za panowania ostatniego
króla XI dynastii, Nebtauire Mentuhotepa, dowodził poszukiwawczą ekspedycją do Wadi Hammamat. Jako Sehetepibre
Amenemhat I stał się pierwszym z szeregu energicznych, zdolnych i w efekcie długo panujących władców. Pod ich rządami
wzrastał dobrobyt kraju, a kultura osiągnęła nowy poziom rozwoju. Mimo że Sehetepibre został, jak się wydaje, zamordowany
przez spiskowców, to jednak dynastia utrzymała się przy władzy dzięki wyznaczeniu kilka lat wcześniej jego syna Senwesereta
(w literaturze polskiej częściej występuje imię Sezostris przyp. tł.) na współregenta, a zwyczaj ten stosowali także następni
władcy.
Prawdopodobnie Sehetepibre podjął decyzję o przeniesieniu dworu do Icz-Tawi. Dokładna lokalizacja tej
miejscowości nie jest jeszcze znana, choć wiadomo, że leżała ona gdzieś między Memfis a Medum. Wydaje się, że rezydencja
królewska pozostawała tam przez cały okres panowania dynastii. Tu organizowano skomplikowany administracyjny aparat
państwowy i stąd też był on kierowany za pośrednictwem, usytuowanego jak zwykle najwyżej, urzędu czati. Trudno orzec,
jaką rolę odgrywała stara, prowincjonalna arystokracja. Swego rodzaju negatywnej odpowiedzi na to pytanie dostarcza nam
informacja, że za panowania Chakaure Senwesereta III (1878-1843 p.n.e.) wpływy lokalnych wielmożów zostały ograniczone.
Trudno jest jednak powiedzieć, do jakich granic i w jaki sposób udało się tego dokonać. Wiadomo, że w okresie XII dynastii,
prawdopodobnie za panowania Chakaure, przeprowadzono reorganizację administracji. Polegała ona na podziale całego kraju
na trzy okręgi (po egipsku w’rt), zarządzanie którymi powierzono powołanym specjalnie do tego celu organom.
Dla omawianego okresu charakterystyczne jest też znaczenie, jakie przywiązywano do działań w oazie Fajum. Ich
celem było, jak się wydaje, uregulowanie przepływu wód zasilających jezioro MoeĄs i przystosowanie dla potrzeb rolnictwa
terenów położonych w jego sąsiedztwie. Trudno jest stwierdzić, komu należy przypisać zasługi na tym polu. Prawdopodobnie
przedsięwzięcie to zainicjował Sehetepibre, a doprowadził do pomyślnego zakończenia Nymaatre Amenemhat III (1842-1797
p.n.e.). Możliwe jest także, iż basen oazy Fajum służył w czasach panowania Nymaatre jako zbiornik przeciwpowodziowy.
Dzięki temu Dolny Egipt chroniony był przed katastrofalnymi skutkami poświadczonej dla tego okresu serii nadzwyczaj
wysokich przyborów rzeki. Można było także choć część niszczycielskich wód powodziowych zatrzymać jeszcze w Nubii,
gdzie egipskie urządzenia irygacyjne zostały w znacznym stopniu zniszczone. Królowie XII dynastii poświęcili wiele czasu i
wysiłku na zarządzanie obszarem między pierwszą a drugą kataraktą zarówno po to, by ułatwić handel z krainami na południu
jak i w celu ochrony działalności kopalni i kamieniołomów w samej Dolnej Nubii. Podjęte za panowania Sehetepibre i jego
syna, Cheperkare Senwesereta I, wyprawy, o charakterze przynajmniej w części militarnym, świadczą o zdecydowanym
dążeniu Egiptu do zapewnienia sobie panowania na tym obszarze. Dowodzi tego też budowa imponujących, obwarowanych
składnic w strategicznych punktach kraju rozciągającego się między dwiema pierwszymi kataraktami szczególnie dużo
skoncentrowano ich w okolicach drugiej katarakty. Dwie inne warownie tego typu założone zostały wejścia do Wadi el-Allaqi
na wschodniej pustyni. Ich raison d’etre wynikała niewątpliwie z założenia kopalni złota w Wadi, choć ilość wydobywanego w
tym okresie kruszcu nie była zapewne zbyt wielka. Złoto było też najprawdopodobniej uzyskiwane z obszarów położonych
jeszcze dalej na południu, z kraju znanego od tego czasu jako Kusz.
Jeśli polityka egipska w stosunku do Dolnej Nubii miała na celu jej opanowanie, to odmiennie kształtowała się ona
wobec obszarów północno-wschodnich. W okresie XII dynastii wiemy o jednej tylko wyraźnie wojennej wyprawie, która za
panowania Chakaure wtargnęła na pewną odległość w głąb Palestyny. Wszystkie inne kontakty miały jak się wydaje,
handlowy charakter i, sądząc na podstawie dostępnych nam informacji, były rozległe i stałe. Jednakże o ile w Palestynie
ograniczano się niemal wyłącznie do misji handlowych, to z Syrią, a zwłaszcza z obszarami leżącymi wzdłuż szlaków
przybrzeżnych, starano się zapewne nawiązać stosunki dyplomatyczne, choć trudno jest orzekać o ich trwałości. Handel
odbywaŁ się z pewnością w obu kierunkach. Egipcjanie wraz z egipskimi wyrobami (niektóre z nich były darami królów)
docierali do Ugarat, Byblos, Katny i innych miejsc na kontynencie oraz, drogą pośrednią, na Kretę i Cypr. Natomiast azjatyckie
dary napływały do Egiptu. W Tod, w Górnym Egipcie, w szkatułkach opatrzonych imieniem Nebkaure Amenemhata II,
odnaleziono kolekcję przedmiotów pochodzenia syryjskiego, natomiast w grobowcu naczelnika Chnumhotepa w Beni Hasan
odkryto malowidło przedstawiające wizytę azjatyckiego wodza i jego świty, która miała miejsce za panowania Chacheperre
Senwesereta II (1897-1878 p.n.e.).

17

czwartek, 25 Marzec 2010

Stare Państwo (dynastie IV-VIII) ok. 2613-2160 p.n.e.
Dla badacza egipskiej historii Stare Państwo jest okresem wyraźnych kontrastów. Zdumiewa poziom architektury i
innych osiągnięć artystycznych. Wobec wielu dzieł wówczas stworzonych późniejsze epoki wykazały pokorę, nie próbując
nawet ich naśladować. Innym z rzadka tylko potrafiono dorównać. Gigantyczne pomniki piramidy zostały zbudowane dla
władców, których imiona stały się znane właśnie z tego powodu. Lecz o nich samych, ich czynach i stanie kraju, nad którym
panowali, wiemy żałośnie mało. Dopiero pod koniec epoki inskrypcje autobiograficzne i inne zaczynają wypełniać ten obraz
żywszą treścią.
Te monumentalne świadectwa pochodzą przeważnie z wielkich nekropolii w Gizie, Sakkarze, Medum, Dahszur,
Abusir. Tu chowano królów, ich rodziny i uprzywilejowanych członków z kręgu dworu. Skala, na jaką piramidy czwartej
dynastii zostały zaprojektowane, świadczy o umiejętności wysoce efektywnego wykorzystania środków państwowych, które
uczyniły możliwym ich zbudowanie. Świadczy także o wszechmocnej pozycji na tym świecie ich właścicieli. W okresie piątej i
szóstej dynastii rozmiary grobowców królewskich uległy wyraźnemu zmniejszeniu, lecz być może nie powinno się z tego
wyprowadzać zbyt daleko idących wniosków. Sprawne zarządzanie Egiptem w wielkiej mierze zależało od lojalności i
pracowitości naczelników prowincji (nomarchów).
Pewne pojęcie o znaczeniu nomarchów uzyskać można na podstawie imponujących grobowców, w większości
pochodzących z czasów szóstej dynastii, wykonanych z gładzonego kamienia, a znajdujących się w najdalej na południe
wysuniętym nomie, Elefantynie, poniżej pierwszej katarakty. Również inni nomarchowie odgrywali niezastąpioną rolę tak w
sprawach lokalnych, nadzorując mieszkańców swych okręgów, jak i w sprawach ogólnopaństwowych, gdy na wezwanie
służyli swym królom.
Dla naczelników Elefantyny służba ta wiązała się z uczestnictwem w regularnie kierowanych do Nubii wyprawach.
Miały one na celu uzyskanie egzotycznych produktów, jak kadzidło, kość słoniowa czy skóry panter. Podczas tych ekspedycji
nie obywało się bez incydentów. Wzruszająca inskrypcja z grobowca Sabniego opowiada nam, jak odnalazł on ciało swego
ojca, którego dosięgnęła śmierć podczas jednej z takich wypraw, oraz o ekspedycji przeciwko Nubijczykom, poprowadzonej
za panowania Snofru (czwarta dynastia), której efektem stało się zdobycie wielkiej liczby jeńców i bydła. Nubia była
eksploatowana na różne sposoby. Mimo że znane później z intensywnej eksploatacji kopalnie złota jeszcze nie istniały w
okresie czwartej i piątej dynastii, to funkcjonowały już wtedy kopalnie diorytów w północno-zachodniej części rejonu Toszka.
Założona w Buhen kolonia związana była natomiast z wytopem miedzi. Odkrycia z Kulb i Wadi el-Allaqi świadczą o obecności
w tych okolicach egipskich poszukiwaczy minerałów. Energiczna penetracja i eksploatacja Dolnej Nubii była prowadzona
przez większą część okresu Starego Państwa.
Podobnie kontakty nawiązane z Byblos za czasów trzech pierwszych dynastii były utrzymywane niemal bez przerwy
aż do końca szóstej dynastii. Dla kraju takiego jak Egipt, prawie całkowicie pozbawionego dobrego drewna budulcowego,
drewno cedrowe z gór Libanu przedstawiało wielką wartość. Na Synaju intensywniej niż kiedykolwiek eksploatowano miedź i
turkus. Na terenach tych Egipt zmuszony był niekiedy do wojowania z wrogimi ludami tubylczymi. Za panowania Pepi I (VI
dynastia) zorganizowano kilka wypraw wojennych przeciwko plemionom palestyńskim; jedna z nich wymagała
przetransportowania wojska na okrętach.
Obszar na zachód od doliny Nilu był w większości jałowy i nie stanowił dla Egipcjan żadnej atrakcji. Dlatego zajęli
wobec tych ziem postawę całkowicie defensywną. Wprawdzie w źródłach wspomina się o zwycięstwach króla Snofru, a
później Sahure (piąta dynastia) nad “Libijczykami”, ale wydaje się, że potrzeba tego rodzaju akcji zdarzała się tylko
sporadycznie.
Według Manetona, Pepi II panował 94 lata i choć liczby tej nie można zweryfikować za pomocą innych źródeł
egipskich, zdaje się nie ulegać wątpliwości, że władał on państwem rzeczywiście bardzo długo. Jego śmierć stała się
faktycznym końcem szóstej dynastii. Okres następny, choć krótkotrwały (około 20 lat), jeśli wierzyć źródłom dokumentalnym
i innym inskrypcjom, był czasem kryzysu i rewolucji społecznej. Żywych relacji o głodzie i zamieszkach nie sposób odrzucić.
Są one naszym głównym źródłem informacji o tym okresie niepokoju czy nawet anarchii. Mamy zatem pewien obraz tego, co
się wydarzyło, lecz o wiele trudniej jest nam dociec przyczyn zjawiska. Tradycyjnie wyjaśnia się te wypadki jako naturalną
konsekwencję upadku władzy królewskiej i równoległego wzrostu wpływów arystokracji prowincjonalnej i kapłanów
uprzywilejowanych kultów. Stan państwa pogarszał się podczas długiego panowania Pepi II, a krytyczną sytuację pogłębiały
naciski zewnętrzne. Wytworzyło to stosunki, które wedle poglądu niektórych uczonych doprowadziły, w chwili niepewności
wywołanej śmiercią króla, do społecznego przewrotu.
Taka interpretacja wydarzeń nie bierze jednak pod uwagę kontrastujących z powyższym obrazem zjawisk. Mianowicie
dowodów równowagi i pomyślnego biegu wydarzeń do końca szóstej dynastii. Wymienić tu można wysoki poziom sztuki,
kontynuację działalności w Nubii, Palestynie i na Synaju, widoczną lojalność prowincjonalnych zarządców. Nie są to
symptomy społecznego kryzysu.
Być może decydującym czynnikiem okazał się tu klimat egipski. Dość wilgotny w czasach przeddynastycznych,
stopniowo, w okresie Starego Państwa, stawał się coraz bardziej suchy. W konsekwencji znacznie zmniejszyła się
różnorodność flory i fauny. Informacje o głodzie wyraźnie łączą się ze wzmiankami o niskim poziomie wylewów. Zmiany te
zachodziły podczas długiego okresu czasu, lecz pod koniec szóstej dynastii stały się na tyle dotkliwe, by podkopać trwałość
państwa i popchnąć ludzi do rewolty.

16

czwartek, 25 Marzec 2010

Tego typu modelowanie systemów dynamicznych zostało niedawno zastosowane przez Jeremy Sabloffa i jego
kolegów do badań symulacyjnych problemu upadku cywilizacji Majów. Są to jednak dopiero początkowe próby, raczej
eksperyment: teoretyczne niż poważne i satysfakcjonujące rozwiązania.
W każdym razie jasne jest, że archeologia przeszła w ciągu ostatnich trzech dziesięcioleci od stadium, w którym
wystarczało prowadzenie wykopalisk i opisywanie znalezisk, do stadium w którym staramy się po przez porównania i
generalizacje uzyskać wgląd w ogólniejsze procesy leżące u podstaw cywilizacji. Cc prawda niewiele uzyskano dotąd
definitywnych rozwiązań, lecz powszechny staje się pogląd, że problem jest poważny i wart zachodu nie tylko dla zrozumienia
zapomnianych cywilizacji, od dawna martwych, ale dlatego, że jego badanie może nam przynieść lepsze rozumienie naszego
własnego świata, świata w którym przemiany technologiczne i ideologiczne następują sobie z oszałamiającą prędkością i w
sposób którego nie pojmujemy. Studia nad wczesnymi cywilizacjami stwarzają najlepszą sposobność, aby doświadczenia
zgromadzone przez dawnych ludzi zastosować do wzbogacenia egzystencji człowieka współczesnego.

EGIPT

STAROŻYTNY EGIPT

Wprowadzenie
Historię starożytnego Egiptu zamyka się zwykle datami: ok. 3100-332 p.n.e., z których pierwsza oznacza początek
dziejów dynastycznych, a druga zajęcie kraju przez Aleksandra Wielkiego, kiedy to nastąpił kres niezależności egipskiej.
Okres ten jest zwykle dzielony na 30 lub, czasami, 31 dynastii. System został wprowadzony przez kapłana i historyka
Manetona, żyjącego za panowania dwóch pierwszych Ptolemeuszy. Tradycyjnie stosuje się także inne, ogólniejsze podziały
dziejów Egiptu, choą system tutaj przyjęty różni się od nich w kilku punktach.
Ok. 3100-2613 p.n.e. Okres wczesnodynastyczny – dynastie I-III.
Ok. 2613-2160 p.n.e. Stare Państwo – dynastie IV- VIII.
Ok. 2160-2040 p.n.e. Pierwszy okres przejściowy – dynastie IX – wczesna XI.
Ok. 2040-1652 p.n.e. Średnie Państwo – dynastie późna XI-XIII.
Ok. 1652-1567 p.n.e. Drugi Okres Przejściowy – dynastie XV-XVII.
Ok. 1567-1069 p.n.e. Nowe Państwo – dynastie XVIII-XX.
Ok. 1069-656 p.n.e. Trzeci Okres Przejściowy – dynastie XXI-XXV.
656-332 p.n.e.Epoka Późna – dynastie XXVI-XXX (XXXI).
Daty panowania dynastii i poszczególnych władców określa się dzięki informacjom zawartym w licznych źródłach.
Dane Manetona są pod tym względem niepewne i cenniejsze są listy królów ułożone przez samych Egipcjan. Najważniejsze z
nich, to: Papirus turyński, dokument powstały w czasach XIX dynastii, i tak zwany Kamień z Palermo, z którego zachowały
się tylko fragmenty, przynoszące szczegóły o panowaniu poszczególnych władców i informacje o wydarzeniach sięgających aż
do końca V dynastii. Słabą stroną wszystkich tych źródeł jest brak zastosowania w nich ciągłego system datacji, którego
Egipcjanie nigdy nie posiadali. Toteż w celu powiązania historii egipskiej z naszym systemem chronologicznym trzeba
posłużyć się danymi astronomicznymi, a dla okresu późniejszego także datowaniem porównawczym.
Rok kalendarza egipskiego, liczący 365 dni, podzielony był na trzy okresy po 4 miesiące w każdym oraz 5 dni
dodatkowych, zwanych epagomenami. Dokładny rok astronomiczny zawiera natomiast nieco więcej niż 365 i 1/4 dnia. Zatem,
wobec braku wyrównania rozbieżności, po czterech latach oficjalny początek rok wypadał o cały dzień wcześniej w stosunku
do rok astronomicznego, po 120 latach o miesiąc wcześniej dopiero po 1460 latach wszystkie charakterystyczne wydarzenia
astronomiczne pokrywały się z dniami kalendarza oficjalnego, a cały cykl zaczynał się od nowa.
Korzystną okoliczność stanowi fakt, że ukazanie się Psiej Gwiazdy (Syriusza) na niebie, po okresie gdy była
niewidoczna, obchodzono przez Egipcjan jako dzień Nowego Roku. Szczęśliwym trafem zachowała się informacja, że w 139 r.
n.e. słoneczny wschód Syriusza zbiegł się z pierwszym dniem roku kalendarza państwowego. Uzbrojeni w tę wiadomość
możemy zupełnie dokładnie ustalić daty odnoszące się do tych wcześniejszych wydarzeń, o których wiemy, że zbiegły się z
owym zjawiskiem astronomicznym. Te racjonalne i pewne podstawy chronologiczne pozwalają posługiwać się danymi
Manetona, listami królów i innymi źródłami, np. inskrypcjami historycznymi, genealogiami rodzinnymi itp. przy
opracowywaniu chronologii poszczególnych dynastii, która jest podstawą naszych badań nad starożytnym Egiptem.

Okres wczesnodynastyczny (dynastie I-III) ok. 3100-2613 p.n.e.
Przełomowym wydarzeniem w historii Egiptu, podkreślanym współcześnie, a na różne sposoby symbolicznie
wyrażanym przez jego starożytnych mieszkańców, było zjednoczenie Górnego i Dolnego Egiptu pod władzą jednego
panującego.
Dzielnice te nie były nigdy wyraźnie określone, choć wydaje się, że Egipt Dolny obejmował zasadniczo Deltę i, być
może, rejon bezpośrednio przylegający do jej południowego skraju. Egipt Górny natomiast obejmował pozostałą część kraju
aż do okolic (lub samej) pierwszej katarakty.
Tożsamość pierwszego króla zjednoczonego państwa osłonięta jest tajemnicą. Według Manetona i pewnych list
królów był nim Menes. Uważa się, że pod imieniem tym kryje się historycznie poświadczona postać Narmera, którego udział w
wydarzeniach prowadzących do zjednoczenia kraju został ustalony w sposób nie budzący wątpliwości. Trwanie okresu
wczesnodynastycznego oblicza się na prawie 500 lat, lecz niemal całkowity brak świadectw pisanych czyni go dla historyków
ciemną, fragmentarycznie tylko oświetloną epoką. Kraj rządzony byt z Memfis (obok dzisiejszego Kairu) i tradycja przypisuje
założenie tego ośrodka samemu Menesowi. Tutaj znajdował się pałac królewski, a władcy, przynajmniej trzeciej dynastii,
grzebani byli w najbliższej okolicy, najczęściej w Sakkarze. Nie znaleziono jeszcze odpowiedzi na pytanie, gdzie grzebani byli
królowie dwóch pierwszych dynastii. Należące do wielu z nich pomniki grobowe odnaleziono zarówno w Sakkarze jak i w
Abydos, w Górnym Egipcie, ale trudno jest rozstrzygnąć, które z nich istotnie związane były z faktycznym pochówkiem.
Już we wczesnych dniach swej historii Egipt utrzymywał stosunki handlowe z położonym na wybrzeżu Libanu
Byblos i był aktywny w Nubii, na południe od pierwszej katarakty. Świadczą o tym wykopaliska w Buhen, w pobliżu drugiej
katarakty. Także od początku trzeciej dynastii, jeśli nie wcześniej, działały w Wadi Maghara na Synaju kopalnie turkusów.
Żadne z tych handlowych przedsięwzięć, jak się wydaje, nie przybierało charakteru agresywnego, choć Egipcjanie
mieli od czasu do czasu powód, by bronić się przed miejscową ludnością. Polityka wczesnych królów, polegająca na
reagowaniu tylko na prowokacje, była prawie bez zmian kontynuowana przez ich następców aż do końca Średniego Państwa.
Owym tajemniczym władcom przypada zasługa zbudowania podstaw, na których została wzniesiona monolityczna cywilizacja
Starego Państwa. Nasza wiedza o tym twórczym okresie pozwala nam ujrzeć kulturę szybko dojrzewającą i posiadającą już
wiele cech charakterystycznych.

15

poniedziałek, 22 Marzec 2010

Interdyscyplinarne badania nad początkami miast nie ograniczają żadną miarą do prehistorycznych, względnie
wczesnopaństwowych społeczeństw. Rozwój społeczeństw miejskich w Europie w okresie I tysiąclecia n.e. poznany został w
Skandynawii, północnej Europie i w Wiekiej Brytanii (obrazują to prace Zespołu do Badań Winchesteru). Studia nad
powstaniem wczesnych społeczeństw prowadzone są obecnie na całym świecie i nasza wiedza na temat natury i początków
cywilizacji jest konsekwentnie powiększana.

Perspektywy
Przez ponad stulecie, aż do lat pięćdziesiątych naszego wieku, studia nad początkami cywilizacji łączyły się
nierozerwalnie z odkopywaniem wielkich ośrodków świata starożytnego oraz publikowaniem drobiazgowych opisów
znalezisk. Dzięki temu obraz egzystencji wczesnych społeczeństw stawał się coraz jaśniejszy. Wymieńmy tu Hetytów,
mieszkańców miast doliny Indusu, Olmeków czy Minojczyków, o których istnieniu niemal niczego nie wiedziano przed
wielkimi odkryciami i pionierskimi wykopaliskami z ubiegłego stulecia i początków XX w. Dokonania wielkich pionierów sir
Austena H. Layarda (1817-1894) i sir Leonarda Woolleya (1880-1960) w Mezopotamii, a sir Arthura Evansa (1851-1941) na
Krecie, czy też pierwsze odkrycia kolumbijskich ośrodków Ameryki położyły trwały fundament pod nasze rozumienie tych
cywilizacji, których pamiątki wydobyto wówczas na światło dzienne.
Dzisiaj jednak, aczkolwiek mnóstwo pytań czeka wciąż na odpowiedź, dysponujemy już wieloma danymi i
technikami naukowymi m.in. metodami chronometrycznymi a rozwój nowych procedur badawczych przebiega bardzo
szybko. We współczesnych pracach dotyczących niektórych obszarów punkt ciężkości przesuwa się zatem z odkrywania i
rekonstruowania na rozumienie i wyjaśnianie. Systematyczne studia porównawcze wczesnych cywilizacji których jednym z
pionierów był Amerykanin Julian Steward (1902-1972), autor książki Theory of Culture Change (Teoria zmiany kulturowej,
1955) zyskały znów poważne podstawy. Podejmowane są konsekwetne próby rozwinięcia modeli heurystycznych, które
proponowałyby rozwiązania problemu jak i dlaczego poszczególne cywilizacje wyłoniły się w różnych czasach i w różnych
rejonach globu. Podejście takie zdaje się wypierać proste odtwarzanie “twardych faktów” związanych z narodzinami
cywilizacji. Stało się jasne, że nie ma jednej cywilizacyjnej drogi rozwoju, że nie istnieje wzorzec unilinearnej ewolucji, którą
przechodziłyby niezależnie wszystkie wczesne społeczeństwa tak jak stanowczo nie istniało pojedyncze centrum, z którego
mogłyby się rozprzestrzenić wszystkie ważniejsze zdobycze ludzkości. Aby uzasadnić hipotezę ewolucji multilinearnej
wystarczy powiedzieć, że do cywilizacji prowadzą różne drogi. Fakt ten nie ulega obecnie wątpliwości.
Niektórzy uczeni podkreślają znaczenie pewnych czynników intensyfikacji produkcji żywności, rozwoju technologii,
konieczności zmian, wywołanej przez powiększenie się populacji, czy też potrzeby organizacji, wynikającej ze
współzawodniczenia o rzadkie dobra. Są to wszystko niewątpliwie ważne czynniki, ale coraz wyraźniej zdajemy sobie sprawę,
że nie da się sformułować nawet w przypadku pojedynczej cywilizacji naprawdę adekwatnego wytłumaczenia, które
opierałoby się tylko na jednym ze wspomnianych czynników. Trzeba rozważyć kilka z nich łącznie, aby mogły utworzyć
całość, którą można nazwać wyjaśnieniem “multiwariacyjnym”. Jedną z dróg formalizacji takiego podejścia jest zastosowanie
teorii systemów. Tą metodą posłużył się autor niniejszego szkicu (przy badaniach prehistorii obszaru egejskiego) w pracy The
Emergency of Civilization (1972), gdzie podjęta została próba wyjaśnienia dynamiki zmian w ewolucji cywilizacji.
Nieprzerwany rozwój ujęty jest tu jako pochodna swego rodzaju “efektu mnożenia”, zachodzącego między
podsystemami, dzięki któremu zmiana w jednym ułatwia raczej niż blokuje zmianę w drugim; inaczej mówiąc, podsystemy
oddziałują na siebie wzajemnie dla przykładu: na podsystem rolniczy wpłynął postęp technologiczny w wytwarzaniu narzędzi,
a ten z kolei wyniknął z rozwoju produkcji w podsystemie kopalnictwa. W sumie więc zachodzi pewien postęp, który
“przezwycięża” negatywne sprzężenia zwrotne (zwiększenie wydajności w jednym systemie może zmniejszać produktywność
drugiego).

14

poniedziałek, 22 Marzec 2010

Szkoła neomarksistowska, którą
reprezentują m.in. Maurice Godelier i Jonathan Friedman, podkreśla wzajemne oddziaływania pomiędzy aktywnością
ekonomiczną i innymi aspektami życia społecznego, czyniąc to w sposób zapoczątkowany przez Marksa. Szkoła ta zdobyła
sobie wielu zwolenników.
Jednakże postronnemu obserwatorowi wydaje się czasami, że uczeni z owej szkoły więcej czasu poświęcają
wyjaśnianiu ipsissima verba Marksa często poprzez tekstualną analizę bardzo zwięzłych cytatów, niż badaniu rzeczywistych
problemów wynikających z danych, które uzyskano w trakcie z górą już stuletnich prac archeologicznych i historycznych.
Ważnym nowym sposobem badań jest analiza wczesnych grup społecznych z punktu widzenia ich organizacji
przestrzennej. Metoda ta zaczerpnęła wiele inspiracji od szkoły “analizy przestrzennej” we współczesnej geografii, operującej
teorią “miejsc centralnych”, którą zapoczątkował W. Christaller (l863-1969). Obserwował on uderzającą regularność
rozmieszczenia i rozlokowania osad w krajobrazie zurbanizowanym. Następnie badał prawidłowości w zróżnicowaniu
wielkości i układu osad. Te pomysły zostały zastosowane bezpośrednio do badań wczesnych okresów cywilizacji w
Mezopotamii przez Grega Johnsona. Inni badacze wskazywali na istnienie wielu społeczeństw, u których występowały tzw.
“jednostki wczesnopaństwowe”: cywilizacje te charakteryzowało niezależne państwo z głównym ośrodkiem i obszarem ok.
1500 km2.
Kolejną obiecującą metodą jest rozpatrywanie społeczeństw “wczesnopaństwowych” nie z punktu widzenia
intensyfikacji produkcji żywności, co podkreślał Karol Wittfogel, lecz raczej jako organizacji o sprawnym systemie
informacyjnym, który ułatwia rozwój administracji centralnej. Ta metoda została z powodzeniem wykorzystana przez Kenta
Flannery’ego w ciekawym artykule Ewolucja kulturowa cywilizacji (1972) i przez Henry’ego Wrighta i Grega Johnsona w ich
badaniach nad hierarchią osad w okresie formowania się pierwszego państwa na terenie Iranu.
Tego rodzaju teoretyczne objaśnienia nie stanowią czysto gabinetowych hipotez. Odgrywają one coraz większą rolę w
projektowaniu skomplikowanego programu badań i wykopalisk. Dzisiejsze prace wykopaliskowe są coraz silniej zorientowane
na pewne określone cele archeolodzy podejmują swe badania, aby uzyskać odpowiedź na pytania wynikające z ogólniejszych
teoretycznych rozważań. Archeolodzy poszukują tych odpowiedzi najprostszym, a zarazem najbardziej efektywnym
sposobem.
W tego typu dociekaniach stosowane bywają propabilistyczne wzorce próbkowania, które mogą podobnie jak cała
statystyka odstręczać nie-specjalistów. Lecz umiejętnie stosowane metody te nie muszą dehumanizować badań nad
przeszłością – ostatecznie są one jedynie technikami służącymi do rozwiązywania specyficznych, dobrze postawionych
problemów.
Większość ostatnich badań ma charakter interdyscyplinarny. Tego typu były pionierskie badania amerykańskiego
archeologa R.K. Braidwooda, który poszukiwał początków zachodnioazjatyckiego rolnictwa i okopał w latach 1948-1955 osadę
wczesnorolniczą Dżarmo. Podobne badania były prowadzone w dolinie Teotihuacan w Meksyku pod kierunkiem R.S.
MacNeisha. Analogiczne metody zostały zastosowane do badań wczesnych społeczeństw na wielu obszarach. Przykładem są
badania Kenta Flannery’ego w rejonie Oaxaca w Meksyku, McNeisha w Peru, Franka Hole’a w Iranie, Cheta Gormana i jego
współpracowników w Tajlandii, ekspedycja uniwersytetu Minnesota w Messynie, a także wykopaliska autora na wyspie Melos
w Grecji.

13

poniedziałek, 22 Marzec 2010

Chronologiczne pierwszeństwo można przypisać różnym cywilizacjom w różnych regionach świata; na przykład w
Ameryce Środkowej prymat należy do Olmeków (choć nie jest wykluczone, że równie stary rodowód posiadają Majowie), a w
zachodniej części Starego Świata do Sumerów. Oczywiście każda młodsza cywilizacja była otwarta na wpływy miejscowych
pionierów i ich spadkobierców. jednakże do oceny początku i rozwoju jakiejkolwiek cywilizacji nieodzowne jest poznanie
warunków jej egzystencji, a więc gospodarki, technologii, systemu społecznego, demografii, ideologii i handlu zewnętrznego.
Zadaniem archeologicznych badań procesów zbliżeń kulturowych jest odkrywanie tych czynników, które ułatwiały wymianę
zarówno w aspekcie warunków lokalnych, jak społecznych konsekwencji handlu zewnętrznego. Samo tylko analizowanie
kontaktów ze starszymi cywilizacjami w kategoriach domniemanych wpływów to za mało. Nie można stosować przestarzałego
podziału cywilizacji na “pierwotne” i “wtórne”, proponowanego przez antropologa Mortona Frieda. Niewątpliwie różne
społeczeństwa utrzymywały pomiędzy sobą kontakt i z pewnością fakt ów w sposób znaczący wpływał na ich kultury. Jednak
jest to zadanie dla archeologów, którzy muszą najpierw udokumentować istnienie takich kontaktów, a dopiero potem badać ich
znaczenie. Wstępny podział na cywilizacje “pierwotne” i “wtórne” jest zbyt płynny.
Lepsze efekty daje badanie warunków istniejących na pewnym obszarze przed powstaniem złożonego systemu
społecznego, a następnie śledzenie rozwoju od etapu pierwszych rolników poprzez społeczeństwo klasowe, wykazujące
pewien stopień krystalizacji władzy, aż do społeczeństwa państwowego. Aktualne badania proponują nowe sposoby podejścia
do tego problemu. Ewolucja społeczna nie jest procesem jednolitym i społeczeństwo klasowe nie musi rozwinąć się w
społeczeństwo o charakterze państwowym. Jednak żadna cywilizacja nie rozwinęła się bez solidnych podstaw żywnościowych
oraz bez społecznego zróżnicowania pod względem zamożności i prestiżu.

Najnowsze poglądy
W ostatnim dziesięcioleciu doszliśmy do wniosku, że występuje tu bardziej ogólny problem. Nie wystarczy bowiem
badać jakąś izolowaną cywilizację. Musimy próbować wyjaśnić i zrozumieć te ogólne i nadzwyczaj ważne zjawisko, jakim jest
powstanie złożonego społeczeństwa, zjawisko, które pojawiało się niezależnie w różnych częściach świata, a później
występowało ponownie przez setki i tysiące lat na tych samych obszarach. Pokrewny problem stanowią stosunkowo częste
przypadki upadku społeczeństw wczesnopaństwowych, gdy owe złożone społeczeństwa o bogatej kulturze załamywały się
kompletnie, i raczej niespodziewanie, wchodząc w okres “ciemnych wieków”. Dobrze znany jest wypadek zaniku cywilizacji
mykeńskiej w Grecji ok. 1100 lat p.n.e., który wykazuje uderzające podobieństwo do gwałtownego upadku państwa Majów ok.
900 roku n.e., a także do upadku innych społeczeństw wczesnopaństwowych, m.in. w dolinie Indusu ok. 1900 roku p.n.e.
Niektóre wczesne uogólnienia tematu powstania i upadku cywilizacji, jak np. angielskiego historyka Arnolda J.
Toynbee (1889-1975) były raczej anegdotyczne: wyjaśniały fakty poprzez ich opis. Inne podkreślały tylko jeden ważny
czynnik. Dla przykładu Karol Wittfogel w Despotyzmie orientalnym (1957) przykładał dużą wagę do intensyfikacji produkcji
żywności poprzez wprowadzenie do rolnictwa irygacji, co miało mieć decydujący wpływ na centralizację władzy w
społeczeństwach, o których mówi ta książka.
Gordon Childe był pierwszym archeologiem, który drogą systematycznych studiów zebrał i opublikował wiele
danych w pracy Najdawniejszy wschód (1928). Zarys swoich poglądów zawarł w następnych, ciekawie i po mistrzowsku
napisanych pracach: Człowiek stworzył sam siebie (1937) i Rewolucja miejska (1950). Kolejną ciekawą propozycją były
koncepcje amerykańskiego antropologa Roberta Adamsa, zawarte w jego wykładach o Lewisie Henry Morganie i wydane w
roku 1956 pt. Ewolucja społeczeństwa miejskiego. W tej pracy po raz pierwszy został systematycznie porównany rozwój
cywilizacji na dwóch różnych obszarach, mianowicie wczesnej Mezopotamii i przedhiszpańskiego Meksyku. Ojcem-
założycielem antropologii ewolucyjnej był Morgan (1818-1881). Jego Społeczeństwo pierwotne (1877) miało poważny wpływ
na Karola Marksa, który kładł nacisk na stosunki pomiędzy strukturami ekonomicznymi i socjalnymi w społeczeństwach
przedkapitalistycznych. Zawarte w koncepcji Marksa pojęcia “sposobu produkcji” i “stosunków produkcji” wpłynęły na kształt
myśli Childe’a i bezpośrednio lub pośrednio oddziaływały na postawę większości jego uczniów. Obecnie niektórzy badacze
powracają na nowo do oryginaInych prac Marksa, z których czerpią pewne inspiracje.

12

poniedziałek, 22 Marzec 2010

Jeżeli zjawisko to jest charakterystyczne dla całej kultury człowieka, to szczególnie wyraźnie wystąpiło ono w
momencie pojawienia się osad miejskich oraz formowania się pierwszych państw. Od tej chwili człowiek żyje w niemal
całkowicie sztucznym środowisku. Miasto jest światem odosobnionym, mikrokosmosem całego ludzkiego doświadczenia.
Poprzez produkcję i wymianę swych wyrobów rzemieślnik uzyskuje surowce, w tym również konieczną żywność. Specyficzne
formy społeczeństwa, w którym człowiek żyje, decydują o sposobach spędzania czasu, natomiast religia czy system
filozoficzny cywilizacji kształtują jego myśli. Amerykański historyk Lewis Mumford stwierdził:
“Rozwój ludzkich umiejętności, wzbogacanie człowieczego “ja” – być może po raz pierwszy wyłaniającego się
spod powłoki grupowej świadomości, podział właściwych ludziom rodzajów aktywności na wyspecjalizowane zawody,
wreszcie odbicie owych zjawisk w strukturze miasta – wszystko to są aspekty jednego procesu: narodzin cywilizacji”.
Cywilizacja, jakkolwiek byśmy ją określali, jest czymś wyjątkowym w doświadczeniu ludzkim. Lecz nie jest ona
jakimś pojedynczym “wypadkiem”, bo cywilizacje pojawiały się w różnych okresach i na różnych obszarach. Dopiero teraz
zaczynamy ów fakt rozumieć.

Zagadnienie początku
Społeczeństwa wczesnomiejskie były często do siebie podobne, choć zamieszkiwały różne części świata. Piramidy
egipskie są porównywane z piramidalnymi świątyniami Majów, a bogate pochówki władców Ur w Mezopotamii, zawierające
wozy i liczne ofiary ludzkie, przywodzą na myśl groby pierwszych władców Chin w Anjangu. Tego rodzaju analogie można by
mnożyć. W początkach naszego stulecia oparto na nich wiele pomysłowych teorii.
Starano się wykazywać, że cywilizacja miała jedno źródło pochodzenia. Dla australijskiego etnologa, sir Graftona
Elliota Smitha (1871-1937), był nim Egipt i stąd właśnie “dzieci słońca” miały przenosić podstawy techniczne i ideowe
cywilizacji do odległych zakątków ziemi, przez morza i kontynenty, tak że nawet Ameryka odczuła wpływy tej “heliolitycznej”
kultury z megalitami i kultem słońca. Inni autorzy, a wśród nich lord Raglan, podkreślali znaczenie Sumeru a nie Egiptu, jednak
ich idee w gruncie rzeczy odpowiadały tezie Smitha. Ta koncepcja przetrwała do dziś w poglądach Thora Heyerdahla, który
sam wybudował statek podobny do tych, jakich wedle niego używali dawni Egipcjanie, i wypłynął taką jednostką na ocean.
Podobne teorie nie są całkiem pozbawione podstaw, co wykazała wyprawa tratwy “Kon Tiki”. Jednak, zgodnie ze
zdrowym rozsądkiem, jeśli cywilizacja powstała w dolinie Nilu, to taki sam proces był również możliwy w innych rejonach
świata. Niekiedy też dowodzono, że tak skomplikowana sekwencja splecionych ze sobą zdarzeń mogła zajść tylko jeden raz w
historii człowieka. W podobny sposób traktowano narodziny metalurgii, jednakże brak dostatecznego uzasadnienia dla takiego
podejścia. Muszą tu decydować fakty.
W ciągu ostatnich 20-30 lat koncepcja dyfuzjonistyczna, zakładająca, że większość najważniejszych wynalazków
została dokonana tylko raz, a następnie rozprzestrzeniła się poprzez kontakty między ludźmi na różne obszary, nie cieszyła się
popularnością. W szczególności pogląd hyperdyfuzjonistów, którzy upatrywali początek wszystkich cywilizacji w Egipcie
wygląda absurdalnie. Nie poświadczają go odpowiednie dowody, a obalają liczne świadectwa lokalnych procesów
rozwojowych. Ponadto dysponujemy obecnie dobrą chronologią dla różnych obszarów, opracowaną na podstawie dat
radiowęglowych oraz ich kalibracji. Nie możemy już traktować prehistorii Europy jako mówiąc słowami Gordona Childe’a
“oświecenia barbarzyństwa europejskiego przez cywilizację bliskowschodnią”.
Oczywiście można nadal twierdzić – jak czyni to paru dyfuzjonistów – że kultura Egiptu miała znaczny wpływ na
kulturę Ameryki Środkowej. Jednak wedle opinii większości badaczy ludność Ameryki samodzielnie rozwinęła gospodarkę
rolną, tworząc podstawy dla mezoamerykańskiej cywilizacji.

11

poniedziałek, 22 Marzec 2010

Jednak my także wzbogacamy zasoby ludzkiego doświadczenia i do znacznego już zbioru sposobów przystosowania,
które należą do naszego materialnego i duchowego środowiska, wprowadzamy wciąż nowe metody radzenia sobie nie tylko z
materialnym światem, ale także z innymi osobnikami i z nowym światem materialnym, który tworzymy.
Jak powiedział J.K. Feibleman:
“Jesteśmy wytworami instytucji, które sami powołaliśmy do życia, ale to nie zmienia faktu, że jesteśmy ich
twórcami. Istnieje spirala oddziaływania pomiędzy człowiekiem i jego dziełami, tak że te dzieła popychają go do
tworzenia dalszych dzieł, aż w końcu nie można już oddzielić człowieka od jego dzieł”.
Człowiek stopniowo i uparcie, czasami w sposób nieodwracalny, stworzył sobie środowisko, które coraz bardziej
pośredniczyło pomiędzy nim a światem przyrody. Jako pierwsze zostały “wstawione” pomiędzy jego ciało a środowisko
narzędzia i odzież. Później budował schroniska, w których mógł żyć i pracować. Udomowienie zwierząt i roślin pozwoliło
człowiekowi przejąć kontrolę nad zasobami żywności. Dziś zajmuje się gatunkami, których cechy niekiedy stanowią rezultat
ludzkiej działalności; w tym sensie owe rośliny i zwierzęta są artefaktami. Człowiek ma coraz więcej kontaktów ze światem,
który sam stworzył, i z przejawami organizacji społecznej, która wzrastała razem z nim. Te zmiany nie objawiają się tylko w
formie materialnej. Człowiek posiada niezwykły talent do używania symboli, do myślenia symbolicznego i ta jego cecha
zaważyła na nauce, technologii i większości elementów środowiska społecznego (w tym na prawie całym systemie religii).
Niemiecki filozof Ernst Cassirer wyraził to tak:
“Krąg funkcjonalny człowieka został nie tylko powiększony ilościowo, ale nastąpiły w nim zmiany jakościowe.
Człowiek, jak to by można określić, odkrył nowe sposoby adaptacji do środowiska. Między systemem odbiorczym i
systemem wykonawczym (istniejącym u każdego gatunku zwierząt), znajduje się jeszcze trzecie ogniwo, a mianowicie
system symboliczny. Ten nowy nabytek przeobraził całokształt życia ludzkiego. W porównaniu z innymi gatunkami
zwierząt człowiek posiada nie tylko poczucie szerszej rzeczywistości; do pewnego stopnia żyje w nowym jej
wymiarze”.